Kilka dnia temu firma Innotek wypuściła VirtualBox 1.5.0. Jest to pierwsze wydanie tej maszyny wirtualnej, które pozwala uruchamiać pod Linuksem aplikacje w samodzielnym okienku (wizualnie), czyli tak jak np. aplikacje emulowane przez Wine. Niestety, lepiej mieć wtedy wyłączone efekty wizualne w rodzaju Compiza. Z powodu wielkiej ilości zmian wprowadzonych w krótkim czasie to wydanie nie ustrzegło się kilku problemów (np. z klawiaturą Dvoraka pod Linuksem), w związku z tym wkrótce należy się spodziewać wersji z poprawkami.
Inne nowości:
- Możliwość działania na gospodarzach z 64-bitowym Windows
- Uruchamianie OS/2 Warp z Guest Additions jako systemu-gościa
- Obsługa wirtualnych portów szeregowych
- Ładowanie systemu przez sieć (PXE 2.1)























