Raspberry Pi oglądaliśmy już w najróżniejszych konfiguracjach, w tym z naprawdę różnymi sposobami na obniżenie temperatury układów scalonych. Najnowszy pomysł to użycie chłodzenia wodnego, które sprawdza się wręcz znakomicie w tego typu jednostce. Autorem tej modyfikacji jest James Couzens, którą nazwał po prostu – Wet Pi. Elementy we większości są wykonane z metalu i plastiku, ręcznie obrabianego.



























Fajne. A ciekawe czy udało mu się podkręcić procek powyżej 1000MHz ;)
Krzysztof Zubik liked this on Facebook.