WinUSB to narzędzie za pomocą którego stworzymy instalacyjny pendrive z systemem Windows. Aplikacja jest o tyle ciekawa, że działa pod Linuksem i wspiera Windows Vista i Windows 7. Posiada ona graficzny interfejs użytkownika, oraz konsolowe komendy. Za pomocą dwóch kliknięć jesteśmy w stanie zrobić gotowy to użycia dongle z systemem.
Instalacja
Zainstalowanie WinUSB polega na dodaniu repozytorium: ppa:colingille/freshlight, zaktualizowanie systemu i użycie Centrum Oprogramowania Ubuntu. Następnie w Systemowym Menu znajdziemy nazwę WinUSB i klikamy.
Korzystanie
Po uruchomieniu pojawi nam się graficzne okienko, w którym będziemy mogli wybrać obraz ISO na dysku twardym lub płytę CD/DVD z napędu optycznego. Drugim krokiem będzie zaznaczenie pamięci przenośnej, na której chcemy zainstalować Windows. Jeżeli nie ma jej na liście, wystarczy Odświeżyć i powinna się po chwili pojawić. Wszystko kończymy przyciskiem Install i odczekujemy kilka-kilkanaście minut, w zależności od szybkości zapisu naszej pamięci.
Aby zrobić te same czynności pod konsolą, wystarczy wydać poniższe polecenie:
sudo winusb --format <ścieżka ISO> <urządzenie>


























to dzieło szatana :D
Czy ten program można znaleźć tylko w repo dla Ubuntu? Szukałem w openSUSE Biuld Service (używam openSUSE 12.1) i w Googlu, ale za Chiny Ludowe znaleźć nie mogę… Projekt ma jakąś stronę domową? Akurat przydałby mi się en programik, bo współlokatorowi napęd w laptopie padł i nie ma jak zainstalować swojego Windowsa :P
http://en.congelli.eu/prog_info_winusb.html
Dzięki :)
Pamiętam, że microsoft wydał podobną aplikację dla win7 i złamał licencję gpl w niej, było o tym głośno jakiś czas temu.
Program z arta przydatny, mimo, że to dzieło szatana, czasem trzeba przeinstalować windowsa.
To było Windows 7 USB/DVD Download Tool http://www.microsoftstore.com/store/msstore/html/…
Strona projektu:
http://en.congelli.eu/prog_info_winusb.html
kompilacja bezproblemowa ( na Slackware 13.37)
Szkoda, że nie bootowalny windows z pendrive…
Aż tak windowsa nie potrzebuję, żeby go instalować… – czy to z pendriva czy z płytki ;)
Co za problem zrobic samemu? Kopiujesz drzewo windowsa na pendrive i updatujesz boot loader programikiem "ms-sys" – zawiera wszystkie microsoftowe boot loadery. W ten sposob w pracy przenioslem windowsa zainstalowanego na partycji na "dysk" lvm i uruchamiam teraz przez kvm tworzylem w ten sposob rowniez bootowalne pedrivy "instalki" win7. Zrobic bootowalny pendrive jest latwiej niz bootowalny dysk lvm – chociaz robi sie to identycznie – opisany powyzej sposob zadzialal na debianowym kvm na archowym juz nie (nie wykrywalo bootloadera)
Ładnie to tak łamać licencje microsoftu? :)
A to co oferuje przedstawiony w newsie program też możesz zrobić samemu. Co nie znaczy, że ten programik jest zbędny.
Nigdzie nie napisalem, ze jest zbedny.